Produktów: (0)

Niuchacz, Felis i reszta

Detektyw spojrzał w lustro. Uśmiechnął się na wspomnienie dzieciństwa. Kiedy był mały i pierwszy raz zobaczył odbicie w szklanej tafli, strach sparaliżował mu wszystkie mięśnie. Warczał i szczekał na tego obcego psa. A potem zrozumiał. Wiedział już, że to jego odbicie.

Niuchacz, Felis i reszta

Tak, może Bondem nie jestem – pomyślał – ani J-23, może bliżej mi do inspektora Poirot, ale nie wygląd ma znaczenie.

Czuł lekkie podniecenie. Miał umówione spotkanie z niesamowicie piękną i zgrabną Panią redaktor z lokalnej prasy. Białe loczki upięte wystrzałową spinką, długie uszy i te nogi. Żadna suczka nie mogła się z nią równać. Zaraz przyjdzie. Detektyw Maurycy Niuchacz raz jeszcze, spojrzał w lustro i sprawdził, czy nie zostały resztki jedzenia na jego ostrych jak brzytwa zębach. Na wszelki wypadek przegryzł szybko Dentastix. Myślał o tym co powinien powiedzieć i jak się zachować. Przypomniał sobie ostatnie nagłówki gazet „Szczury z Sejmu donoszą!”, „Ta ustawa zniszczy nasz świat!”, „Relacje zwierzę-człowiek zagrożone!”, „Czy „Ostry Kieł” nas uratuje?”, „Kim jest Penumbra?” Jego rozważania przerwało słodkie:

- Dzień dobry detektywie.

Weszła. Zjawiskowo piękna. Maurycy czuł wzbierający ślinotok. O nie - pomyślał, nie mogę tak ślinić się na jej widok. Uspokój się – skarcił się w myślach.

- Dzień dobry , Pani redaktor – odwarknął, choć nie chciał by zabrzmiało to groźnie, więc szybko dodał – Proszę mówić do mnie Maurycy.

- Dobrze, Maurycy – odpowiedziała tonem nie znoszącym sprzeciwu.

O tak, to nie była byle jaka suczka. Prawdziwa dama, znająca swoją wartość. Wiedział, że była stałą bywalczynią wystaw, także międzynarodowych, miała kontakty z największymi sławami, kilkukrotnie uczestniczyła w programach telewizyjnych, w domu czekała na nią miękka sofa i miska pełna karmy. Taki znała świat. Życie oszczędziło jej oglądania brudnych burków w schroniskach i szukania jedzenia po śmietnikach.

- Jak mogę zaspokoić tak piękną damę? – nie wierzył sam, że to powiedział.

- Informacją, Maurycy. Informacją. Nasz świat obiegła straszna wiadomość i wiem, że to Pan przyczynił się do ujawnienia i zniszczenia planów katastrofy na skalę krajową. Czy zechce Pan skomentować ostatnie wydarzenia? – i znów słodki głosik. Aktoreczka z tej Pani redaktor-pomyślał. Nie tylko nie obraziła się za moje impertynenckie pytanie, ale jeszcze zmieniła ton, by wyciągnąć wszelkie informacje.

- Cóż, wydaje mi się, że prasa wie już wszystko.

- Kim jest Penumbra? „Strefa półcienia” – tak to się tłumaczy, prawda?

- Prawda.

- Myślałam, że będzie Pan , hmmm „bardziej współpracował”. Umówiliśmy się na wywiad. A nie na odpowiedzi „tak, nie, prawda, nie prawda” Maurycy. Czuję rozczarowanie Pana osobą. Sądziłam, że detektywi są bardziej elokwentni.

- Szanowna Pani Redaktor, chyba nie próbuje mnie Pani obrazić. Warczenie na nic się nie zda. Jestem odporny. Nie darmo nazywają mnie „Ostry Kieł”. A detektywi są elokwentni kiedy chcą i ujawniają te informacje, które mogą. Felis Penumbra jest kotem, dzięki któremu może Pani nadal być kochana, przytulana i rozpuszczana przez swego opiekuna. To mój przyjaciel i pomocnik. Jest skromny, nie lubi błysków fleszy. Choć, przyznaję, że rozmawiałem z nim dzisiaj o naszym spotkaniu i sam go przekonywałem, że powinien się ujawnić. Razem rozwiązaliśmy tę sprawę i nie chciałbym umniejszać jego roli.

Jak nie wstydzić się na ringu - trening

- Wow. Nie chciałam Pana urazić. Może zacznijmy od początku. Czy opowie mi Pan jak uratowaliście nasz świat?

- Dobrze. Parę dni temu szczurki z kanałów sejmowych poinformowały Felisa, że ludzie pracują nad nową ustawą. Według niej świat, który znamy praktycznie przestał by istnieć. Prawa zwierząt i ich ilość w miastach ograniczone byłyby do minimum. Pierwszym miastem wprowadzającym ograniczenia miałby być Kraków, ze względu na przygotowania do Igrzysk w 2022 roku. Wiem, że to za parę lat, ale jeśli ustawa zostałaby przegłosowana to weszła by w życie 1 kwietnia – czyli dzisiaj i nie byłoby odwrotu. Najpierw Kraków, potem reszta kraju. Ptasią pocztą rozesłaliśmy news do całego świata zwierzęcego. Zmobilizowaliśmy wszystkie siły. I uderzyliśmy. Nie mogliśmy otwarcie walczyć z ludźmi, bo nie o to chodziło. Kochamy ludzi tak jak oni nas, no może nie wszyscy, jak widać.

- Maurycy, kto za tym stał?

- Jeden wariat pracujący w Sejmie. Ma niestety swoich zwolenników, którzy ślepo wierzą we wszystkie jego teorie.

- Zdradzisz jego tożsamość?

- Nie chcę. Tacy ludzie nie powinni mieć rozgłosu, ani pozytywnego, ani negatywnego. Wie Pani jak to jest „nie ważne jak o Tobie mówią, ważne że mówią”. To zły człowiek, który miesza w głowie innym. W naszym świecie ma pseudonim „Karramba” i niech tak zostanie.

- Powiedziałeś, cytuję „I uderzyliśmy”. Co to znaczy?

- Czy widziała Pani kiedyś odbicie swoich oczu w oczach człowieka? Wszelkie pokłady radości i miłości, merdające ogony, mruczenie, ocieranie się o ludzi – zero warczenia, zero gryzienia, zero drapania. Przypomnieliśmy ludziom dlaczego z nami mieszkają, dlaczego jesteśmy ich przyjaciółmi. Nawet ryby, które głosu nie mają, przez ostatnie kilka dni nie chowały się za skałkami w akwarium, tylko dały się podziwiać. Zrobiliśmy to, co musieliśmy, co potrafiliśmy, by zwrócić na siebie uwagę. Przypomnieliśmy dlaczego jesteśmy ważni.

- Gdybyś chciał coś przekazać ludziom, co byś im powiedział?

- Kiedyś taki ludzki znany pisarz William Szekspir napisał mądre słowa, które możemy przenieść także na nasz świat „ Czy nie mamy oczu, nóg, członków, organów, zmysłów i namiętności, nie żywimy się tymi samymi pokarmami, czy nie możemy być zranieni takim samym narzędziem, nie płynie z nas krew, gdy nas z zakłujecie, nie śmiejemy się, gdy nas połaskoczecie, nie umieramy, gdy nas otrujecie? Różnica między nami polega jednak na tym, że gdy nas skrzywdzicie, my się nie mścimy, tylko dalej bezgranicznie kochamy”

- Jaką rolę odegrał Felis, a jaką Pan?

- Felis oprócz tego, że ma świetny kontakt ze szczurkami i przekazał mi tę przerażającą wiadomość, to … poinformował pewną kotkę jakie plany ma kolega jego opiekuna. Wystarczyło. Ja – byłem koordynatorem całej akcji.

- Maurycy, czy ustawa 1 kwietnia już nam nie grozi?

- Nie grozi. Każda ustawa z 1 kwietnia będzie już tylko żartem Prima Aprilisowym. Okazało się na szczęście, że mamy więcej zwolenników niż przeciwników.

- Dziękuję za ten wywiad. Czy zgodzisz się na tytuł „Detektyw Maurycy Niuchacz i Felis ratują świat” ?

- Nie, ale tytuł „Niuchacz, Felis i reszta” wydaje się być doskonały.

Dalej

Dlaczego warto kupować w ShaggyBrown.pl?

Zapewniamy bezpieczne zakupy

Stawiamy na najwyższą jakość produktów

Rabaty dla stałych klientów

Służymy zawsze radą i pomocą